w poszukiwaniu celu życia
| < Październik 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Moje blogi publiczne
Najbliżsi
Kulinaria
Czytam przez rss
Nowa Droga
Z kluczykiem
Zawieszone
środa, 29 czerwca 2016

Aniu, to raczej nic przejściowego. Miałam operacje kręgosłupa. Skutki zbyt późno przeprowadzonej operacji sa poważne. 

Ból, brak czucia w stopie, z tyłu jednej łydki, obydwu ud, posladków, kroczu. Uszkodzone zwieracze. Przykórcze więzadeł, powięzi i czego tam jeszcze.

Jest lepiej, chodzę i to coraz lepiej. Do braku czucia chwilami sie przyzwyczajam, podobno jest szansa, że minie, ale im dalej od operacji (27 listopada) tym szanse maleją, w zasadzie juz pogodziłam się z myślą, ze zostanie jak jest.

Chciałabym tylko znów normalnie żyć. Sprinterka nie będę, ale chcę móc podbiec do autobusu, jeździć na rolkach, nartach, móc cały dzien chodzić bez bólu. 

Może kiedyś...

02:38, cyferki
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 27 czerwca 2016

Dagmara chora, więc tydzień bez rehabilitacji boli.

Przyjechała córka koleżanki na 2 tygodnie. Leszek pojechał na obóz. Będzie miał szkołę zycia, spanie w namiotach, okopywanie się przed deszczem itp. A ulewy dziś potężne, rano 38,6 stopnia, po południu 20.

Za 2 tygodnie wyjazd nad morze.

Musze łapać siły. 

W sierpniu pewnie powrót do pracy i tak bardzo się boję o te moje plecy, czy dam radę. 

Musze znów zmobilizowac się do ćwiczeń.

03:22, cyferki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 czerwca 2016

udało mi się zlikwidować to przekierowanie.

Może wrócę do pisania.

Dziś rehabilitacja, Dagmara przemaglowała mnie, pouciskała, gdzie boli najbardziej, zrobiła sesję bańką chińską. 

Wieczorem może sesja na jeździku. mój nowy bzik. Kiedy chodzenie boli to jest jakaś forma sportu. Dagmara mówi, że to dobre dla mnie aa ja sie ciesze. Niby się tylko stoi i jedzie, ale mięśnie stabilizujące kręgosłup pracują.

Może będzie coraz lepiej...

16:26, cyferki
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 06 czerwca 2016
ech

nie wiem dlaczego nie można wejśc na mojego bloga na blox. i na zaprzyjaźnione na blox też nie mogę wejść, bo przekierowuje mnie na inną stronę. lipa:(

22:14, cyferki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 marca 2015
Czy ktoś?

Czy ktoś tu jeszcze zagląda?

Jeśli nie, to ja będę...

M. miał rację - deszcz za oknem... a mieliśmy jutro porządkować balkon, by przestał być remontowym składzikiem a zaczął być wiosenną oazą pełną kwiatów i kawy o poranku.

Bo mamy balkon w nowym mieszkaniu.

I mieszkanie zaczyna wyglądać po ludzku. Jeszcze folie na szafkach kuchennych są, jeszcze smętna żarówka wisi na kablu nad stołem a kanciapa pełnia nierozpakowanych pudeł...ale już da się żyć i jest nawet przyjemnie.

Nawet bardziej niż przyjemnie.

Kocham to nowe miejsce, choć jest tak zupełnie inne od poprzedniego.  Czuję się "u siebie".

A wczoraj byłam w starym mieszkaniu... dziwnie było, bo też czułam się jak u siebie, choć to już nie mój dom, ma nowych właścicieli i byłam tylko gościem. Pewnie tak samo mają poprzedni właściciele mojego "nowego mieszkania. Albo może nie, bo my zmieniliśmy wszystko w mieszkaniu a w naszym starym sporo zostało po staremu.

Drukowałam dziś zdjęcia u fotografa... stare, ale warte zatrzymania w kadrze na ścianie lub w albumie... takie sprzed kilku lat i całkiem świeże. Dopiero na tych zdjęciach widać, jak bardzo tatę zmieniła choroba. Jak już rok temu wyglądał źle a 3 lata temu jakby o 20 lat młodziej...

W sercu mam obraz jego codziennego, marudzącego na durne filmy w tv, krążącego po podwórku, naprawiającego samochód... i spacerującego brzegiem plaży, gdy byliśmy razem na wakacjach...

Bardzo mi go brakuje....

00:45, cyferki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 205